|
Blog > Komentarze do wpisu
ReisemuffelNiedawno siedziałam sobie z pewnym miłym panem przy kawie i raczyłam go inteligentną rozmową na tematy wszelakie. Między innymi, co to znaczy „normalny”. Ani miły pan, ani ja nie uznaliśmy się za osoby normalne, zgodnie z przewidywaniami zresztą. Ale zaraz zgodziliśmy się, że ogół społeczeństwa nie dość, że wie, co to znaczy, to się jeszcze za takowych uznaje. Moja mama wie, kto jest normalny, a kto nie. Wiedzą też moi sąsiedzi. To czemu ja nie wiem? Ani czemu nie wie miły pan, choć wcale nie jest idiotą, tylko piekielnie mądrą bestią? piątek, 11 czerwca 2010, myopic_as_mole
Komentarze
movable
2010/06/11 23:17:42
Hahaha, a jednak jest w Tobie coś z podróżnika - prezentera jakiegoś BBC series o "najdalszych zakątkach świata". Patrzysz na to swoje otoczenie, które wie co jest normalne i tylko między słowami można dojrzeć poczucie wyższości z racji tego, że Ty nie wiesz. ("Wiem, że nic nie wiem" definicją mądrości ;-) Dokładnie jak Pan Anglik w średnim wieku, z pełną powagą opisujący hinduskie wierzenia i tradycje pielęgnowane w pakistańskiej wiosce. Jego oko Człowieka Zachodu nawet nie drgnie, gdy mrugnie porozumiewawczo do widza (białego Polaka oglądającego docu w TVP2 w niedzielę o 10.00 ;-)
2010/06/11 23:23:13
I dzięki za bra-linki! Zbrytoliłaś siebie i rozpoczęłaś działalność misyjną ;-) Go West!
2010/06/12 09:32:34
Ten Pan Anglik w średnim wieku od razu przypomniał mi pewnego Anglika in spe, Dr. No, który ze swadą opowiadał o wizycie na indyjskim polu toaletowym... Dr No to w ogóle wybitnie skatologiczny był, c'nie?
Owszem, jest we mnie coś z podróżnika, ale raczej lokalnego. Nawet się przez chwilę zastanawiałam, czy nie pisać czegoś w stylu "Moje osiedle", ale zarzuciłam pomysł, bo aktualizowałabym bloga co pół roku. Ale jeszcze nad tym pomyślę, bo idea ma potencjał. 2010/06/12 17:00:25
Hihi, dobre resume No-a.
Żeby Ci tylko z tego osiedla Masłowska nie wyszła! |
|