Blog > Komentarze do wpisu

Jeż

Dziś na spacerze spotkałam jeża. Pies do niego podbiegł, a on się zjeżył. Co skłoniło mnie do następującej refleksji: co było najpierw, jeż czy jeżenie? Czy zwierzę zostało nazwane od czynności czy czynność od zwierzęcia? Czy gdyby jeż się stroszył, a nie jeżył, dalej nazywałby się jeż czy może już strosz?

Pod rozwagę na weekend.

piątek, 23 września 2011, myopic_as_mole

Polecane wpisy

  • O początku roku i postanowieniach

    Jakaś magia jest w postanowieniach noworocznych. Oczywiście, mówię tu o magii negatywnej, że się tak wyrażę. Jak zauważyłam na sobie, poziom entuzjazmu i samo-s

  • Wielka tajemnica

    Odkąd obejrzałam pierwszy sezon Forbrydelsen , choruję na sweterki w skandynawskie wzorki. Aktualnie poszukuję łosi albo reniferów -- jeśli ktoś gdzieś widział,

  • Matematyka chałturnika

    Szkoda, że nie zaprzyjaźniłam się z matematyką w szkole, przydałaby się teraz. A przydałaby się dlatego, że w związku z nową pracą musiałam przeprowadzić szereg

  • Zrób sobie światełko I.

    1.otwórz szufladę z przydasiami 2.wyjmij coś 3.rozłóż to coś na czynniki pierwsze 4.pomaluj choinki 5.posyp śniegiem (gdzie ten cholerny śnieg?? aaa.. w szuflad

  • Wikingowy

    Natrafiłam dziś na zdanie, w którym przymiotnik od słowa wiking wykombinowano taki: wikingski! Pomyślałam tylko: o rajuśku! - tak nie może być. Zatem spieszę wy