|
Blog > Komentarze do wpisu
Strzępki zawieruchyW zeszłym roku w styczniu, jeśli łaskawy czytelnik pamięta, napisałam notkę o barańczakowaniu Szymborskiej i o tym, że lubię, ale nie całą. Wówczas skupiłam się na nielubieniu, dziś (spóźnione, ale szczere) skupienie na lubieniu. Kolejność bez znaczenia. Powiedzmy, alfabetyczna (prawie). 1) Za altruitki:
2) Za „Cebulę”:
3) Za podsłuchańce:
4) Za „Trzy słowa najdziwniejsze” i „Wszystko”; 5) Za „Wieczór autorski”:
6) Za bycie dowodem na to, że jak ktoś całe życie się uśmiecha, to na starość zmarszczki mu ten uśmiech utrwalają. sobota, 04 lutego 2012, myopic_as_mole
Tagi:
Wisława Szymborska
|
|