<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Utopia w myopii</title>
    <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/html</link>
    <description>Okiem kreta świat poza czubkiem własnego nosa - ale niedaleko, bo dioptrie!</description>
    <lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 23:36:57 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Ciemne chmury</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Ciemne-chmury.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Od jakiegoś czasu z pewną taką nieśmiałą nadzieją patrzyłam w przyszłość akademicką. Wyglądało, jakby się różowiło. Ale horyzonty naukowe zasnuły ciemne chmury, które wiszą i kiszą się, blokując dostęp światła. Niedobrze. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A poza tym zobaczyłam dziś &lt;a href="http://www.st-andrews.ac.uk/media/Harry_Potter_Conference_Draft_Program.pdf"&gt;to&lt;/a&gt; i pomyślałam sobie, że akademia wszystko musi zepsuć.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;E, taki średni dziś dzień, jeśli miałabym być szczera...&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Ciemne-chmury.html</guid>
      <pubDate>Fri, 18 May 2012 23:36:57 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>ZFM</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/ZFM.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Czyli zawieszenie funkcji mózgowych. Innymi słowy, przerwa. Na zebranie się, powrót do żywych i szczuplejszych. Bo na razie rozwał i rozmemeł niemożebny.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A tak poza tym, to dowiedziałam się dziś, że wspaniały pan prezes już wykończył moją następczynię i już kolejna ofiara musi się z nim użerać. Może powinnam sobie gratulować cierpliwości, skoro tak długo udało mi się wytrzymać?&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/ZFM.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 23:47:10 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wyrobienie, hej!</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Wyrobienie-hej.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Konferencja się zakończyła, wróciłam, ale wciąż jeszcze nie odespałam. Poprawiałam papier do absolutnie ostatnego momentu, jednak z pewnością efektu końcowego nie nazwałabym rewelacyjnym. Ot, papier. Ani dobry, ani zupełnie do niczego.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Za to przypomiała mi się moja pierwsza konferencja trzy lata temu: było to potwornie stresujące wydarzenie, wręcz traumatyczne. Trzęsły mi się ręce, głos zamierał, miałam wrażenie, że zaraz wszyscy zaczną się ze mnie śmiać i powiedzą mi wprost, że się nie nadaję.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W tym roku było zupełnie inaczej; wczoraj zdałam sobie sprawę, jak długą drogę w istocie przeszłam: raczej się nie stresowałam, nie miałam problemów z artykulacją, wydawało mi się, że wiem, co i jak mówię. Ba, jedna (nieznana mi wcześniej) pani doktor wyznała, że zazdrości mi pewności siebie w trakcie występowania... Hahaha, pewności siebie, dobre sobie. Tak czy owak, udało mi się wygłosić papier bez skandalu i spójnie odpowiedzieć na pytania, a nawet rozbawić publiczność ze dwa razy (oczywiście świadomie). Prawdę powiadają starzy górale: fkońcu ceba sie wyrobić, hej!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;To się chyba już wyrobiłam, hej!&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Wyrobienie-hej.html</guid>
      <pubDate>Sun, 13 May 2012 00:11:12 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Klęska urodzaju</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Kleska-urodzaju.html</link>
      <description>&lt;p&gt;No to sobie zrobiłam dobrze! Tak mi się miło i przyjemnie pisało, cytowało i porównywało, że wyprodukowałam ilość tekstu, która wystarczyłaby na dwa papiery konferencyjne. I nie jest to żadna przesada; na dwudziestominutowy wydukany referat potrzebuję około dwóch i pół tysiąca słów. A mam, niechże spojrzę na licznik, pięć i pół tysiąca. I co teraz? Teraz nie pozostaje nic innego, jak sięgnąć po siekierę i odrąbywać po kawałku.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Gdzie jest sens w niszczeniu połowy tego, co w takim znoju stworzyłam?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Gdzie jest sens w ogóle?&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Kleska-urodzaju.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Kleska-urodzaju.html</guid>
      <pubDate>Tue, 8 May 2012 23:29:43 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kolana i łokcie</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Kolana-i-lokcie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Dziś przy zmywaniu słuchałam sobie &lt;a href="http://lp3.polskieradio.pl/notowania/"&gt;LP3&lt;/a&gt; . Słuchu-słuchu, myju-myju, aż tu nagle w słuchawkach pojawia się grupa Cree i piosenka, która, jak się okazuje, nie ma tytułu Heniu, Heniu , tylko Wszystkie winy.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Gąbka się pieni, woda chlupocze, a wokalista Cree apeluje... &amp;#8222;Nie zginaj kolan, po prostu idź...&amp;#8221;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Dobrze, że nie zabronił zginać łokci, bo w życiu bym nie włożyła okularów...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>się rży</category>
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Kolana-i-lokcie.html</guid>
      <pubDate>Fri, 4 May 2012 23:02:25 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Łał z poczuciem winy</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Lal-z-poczuciem-winy.html</link>
      <description>&lt;p&gt; W związku z tym, że specjalnie zrobiłam sobie cały tydzień wolny od zajęć nauczycielskich, żeby zająć się wreszcie zaległościami w pisaniu i wyprodukować papier konferencyjny, obejrzałam dziś ciurkiem cały sezon Homeland . I targają mną obecnie sprzeczne uczucia: z jednej strony poczucie winy z powodu zmarnowania całego dnia, a z drugiej -- emocja, którą najlepiej opisuje spolszczony anglicyzm łał. Ponadto dopadł mnie komputerowy ból głowy, jeśli kogoś to interesuje.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Anyway, w tym tygodniu przewiduje się wyłącznie notki-zapchajdziury, bo praca wre (przynajmniej teoretycznie). Przepraszamy za niedogodności.&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/05/Lal-z-poczuciem-winy.html</guid>
      <pubDate>Tue, 1 May 2012 23:11:44 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Uniwersyteckie plusy i minusy</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/04/Uniwersyteckie-plusy-i-minusy.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Wielokrotnie mendziłam o tym, jaka to się czuję stara itp. Co stoi w bezpośredniej sprzeczności z moim wyglądem. Nie dalej jak przedwczoraj po raz kolejny zostałam wzięta za osobę dużo młodszą. Kiedy wychodziłam z pokoju wykładowców, matka jednego ze studentów zapytała mnie, gdzie jest sekretariat innego instytutu. Powiedziałam, że akurat idę w tym kierunku, więc mogę ją zaprowadzić. Pani uprzejmie podziękowała.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8211; Pani też na pierwszym roku? &amp;#8211; zapytała po chwili.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8211; Nie, proszę pani. Ja tu uczę.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8211; Nigdy bym się nie domyśliła!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I takie sytuacje często mi się zdarzają. Matka studenta stwierdziła, że ona by się z tego cieszyła. Może i tak, a może ją też zaczęłoby to irytować. Tak czy owak, moim sekretem jest, jak mi się wydaje, tłuszcz. Własny. Jego nadmiar rozmywa mi rysy twarzy i wypycha od środka zmarszczki, więc wciąż mam pucołowatą dziecięcą gębę. Co ma swoje plusy i minusy, prawda.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Moja promotorka (której, po tym, czego dowiedziałam się o innych promotorach, powinnam codziennie wylizywać buty) ma coś wspólnego z doktorem Housem. A mianowicie nazwisko, które jest również rzeczownikiem pospolitym. Oczywiście, nie napiszę tu, jakim. Na potrzeby tej notki uznajmy, że nazywa się, powiedzmy, Kabanos.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ostatnio moi studenci opowiadali, jak trudny był przedmiot, który wykłada prof. Kabanos.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8211; Szanowni państwo, prof. Kabanos jest moją promotorką, nie mogę o niej złego słowa powiedzieć &amp;#8211; ostrzegłam.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Na co jeden ze sprytnych studentów wypalił:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8211; O prof. Kabanos nie, ale może o prof. Pasztetowej albo prof. Parówce?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Poniedziałek rano.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8211; Proszę państwa, jaki wspaniały dziś dzień, nieprawdaż? No to wyciągamy karteczki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Blady strach odmalował się na obliczach młodzieży. Pal sześć, że prowadzę taki przedmiot, że nie ma za bardzo z czego zrobić niezapowiedzianego kolosa. Strach przed nagłym jest chyba wrodzony.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#8211; Proszę się nie denerwować, chcę tylko przeprowadzić pewien eksperyment.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I kazałam napisać im wyrażenie, które było zagadką ortograficzną w poprzedniej notce. I obiecałam, że postawię piątkę osobie, która napisze je bez błędu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nie było ani jednej piątki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Przy okazji, prawidłowa odpowiedź to Bożeż Ty mój!  [proszę sobie podświetlić ten tekst, żeby ją zobaczyć; nie będę spojlerować, bo może ktoś to czyta od góry i pozna odpowiedź zanim zobaczy zagadkę]&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Praca na uczelni: plusy dodatnie i ujemne, nie mówiąc już o minusach [dioptrie]!&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>się rży</category>
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/04/Uniwersyteckie-plusy-i-minusy.html</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Apr 2012 23:40:24 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Zagadka ortograficzna</title>
      <link>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/04/Zagadka-ortograficzna.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Zadałam ją niemal trzydziestu osobom, włączając w to studentów i wykładowców. Nikt nie wiedział. Oto ona:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Pani Stanisława z Klanu ma/miała swoje ulubione powiedzonko, które brzmiało prawie tak:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;________ Ty mój!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Prawie, bo brakuje w nim pierwszego słowa. Proszę je poprawnie napisać.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Tylko tyle i aż tyle.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nikt nie napisał poprawnie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ktoś ma ochotę spróbować? I dare you!&lt;/p&gt;</description>
      <author>myopic_as_mole@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://krotkowzrocznykret.blox.pl/2012/04/Zagadka-ortograficzna.html</guid>
      <pubDate>Tue, 24 Apr 2012 23:05:57 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


